aktualnościzdjęciaRada Regionalna SIPmultimedialne archiwumwładzeOferta wycieczki, przewozu osóbProgram
Środa, 17 09 2014
Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
Opublikowano 15-05-2014 17:15
Image and video hosting by TinyPic
Sąd Okręgowy w Poznaniu zajmie się sprawą wyborczą, wytoczoną przez europosła Tadeusza Zwiefkę (PO) Warszawskiej Prowincji Redemptorystów - zdecydował Sąd Okręgowy w Toruniu, który uznał, że jest niewłaściwy do jej rozpatrzenia.
Zwiefka domaga się przeprosin za naruszenie jego dóbr przez prof. Jerzego Roberta Nowaka w Radiu Maryja, którego nadawcą jest Zgromadzenie Redemptorystów. Jak uzasadniła sędzia Zofia Mądraszewska, wskazanie poznańskiego sądu wynika z tego, że Zwiefka mieszka w Puszczykowie k. Poznania, a o tzw. właściwości miejscowej sądu w sprawach wyborczych decyduje miejsce zamieszkania wnioskodawcy.
Zwiefka, który ubiega się o reelekcję do PE w okręgu kujawsko- pomorskim, jako swój adres wskazał siedzibę sztabu wyborczego PO w Toruniu. Z dowodu osobistego wynikało jednak, że na stałe mieszka w Puszczykowie. Europoseł poczuł się dotknięty felietonem Nowaka wyemitowanym przez Radio Maryja. Publicysta zarzucał mu, że sprzeciwił się wpisaniu rotmistrza Witolda Pileckiego do dokumentu PE "Świadomość europejska - totalitaryzm" i ustanowieniu 25 maja, dnia jego śmierci, Dniem Walki z Totalitaryzmem. Oburzyło go też powołanie się na ubiegłoroczny reportaż niemieckiej telewizji RTL, wg którego zamiast uczestniczyć w obradach PE pobrał dietę poselską i wyjechał do Polski.
Europoseł podkreśla, że w sprawie głosowania dotyczącego pamięci rtm. Pileckiego rzeczywiście europosłowie PO popełnili błąd, ale gdy tylko się zorientowali, doprowadzili do naniesienia stosownej poprawki. Odrzucił także zarzut nadużycia przy rozliczaniu diet poselskich.
Przypomnijmy o co chodziło w reportażu RTL
 Teza była tak - Tadeusz Zwiefka, zamiast obradować w europarlamencie, podpisuje tylko listę obecności, kasuje 284 euro (taksa za dzień) i leci do Polski. Reportaż Thomasa Meiera, który ukazał się w niemieckiej telewizji RTL, rozpoczyna się na korytarzu siedziby europarlamentu w Strasburgu. A tam bieganina. Kilkunastu posłów ucieka przed obiektywem kamery targając za sobą walizki na kółkach. Tuż pod ścianą widać rząd bagaży czekających na właścicieli, którzy właśnie podpisują listy, by po chwili ruszyć do autobusów kursujących na lotnisko we Frankfurcie. Po co biegają z długopisami? Muszą się podpisać, żeby potwierdzić obecność w pracach parlamentu. Inaczej nie dostaną 284 euro dziennej diety. W reportażu Meiera ekipa RTL jako pierwszego dopada eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej z naszego regionu - Tadeusza Zwiefkę.
- Czy pojawił się pan tu tylko po to, żeby podpisać listę i dostać pieniądze? - pyta dziennikarz.
- To nie pana interes - odpowiada gniewnie nasz parlamentarzysta. Po chwili ponownie pojawia się na ekranie. Tym razem już po złożeniu sygnatury czmycha z siedziby europarlamentu z bagażami w ręku. Tłumaczy reporterowi, że ma pracę w swoim okręgu wyborczym. Potem dziennikarzom powiedział jaka to miał pracę od wykonania; otóż najpierw półtoragodzinny dyżur w biurze, a potem udał się na ... wieczorek poetycki Grażyny Wojcieszko, w ramach Bydgoskiego Trójkąta Literackiego... Tak się biedak natyrał.
    Polscy eurodeputowani zarabiają około 2300 euro miesięcznie. Dodatkowo za każdy dzień pracy w Brukseli lub Strasburgu dostają 284 euro.
By żyło się lepiej...
    Fot. We wtorek do wschodnich miast i miasteczek województwa (m.in. Brodnicy) wpadła ekipa niejakiej Otylli J, - kandydatki PO do europarlamentu. Zakleiła wszystko co się dało jej wielkimi plakatami i ... pojechała w siną dal. Wczoraj i dziś wparowali ludzie Zwiefki - przykleili swoje (częściowo zdzierając Otylię), a ponieważ Tadzinka pozaklejali (podobnie jak wcześniej Otylię) te wsioki od dyskotek i innych prowincjonalnych uciech, to część portretów ustawili pod tablicami ogłoszeniowymi. Dlaczego rozstawiali po dwa w jednym miejscu? Dla wzmocnienia efektu, czy mieli za dużo?... I jeszcze pytanie - z jakim to regionem 3-ma Zwiefka, z poznańskim?
Tekst i foto - Piotr Grążawski
więcej »
Opublikowano 14-05-2014 22:23
KOLEŻANKI I KOLEDZY
związkowcy w PSS „S P O Ł E M „
    Z wielką przykrością i ogromnym zażenowaniem dowiedzieliśmy się z odezwy roznoszonej po naszych sklepach przez grudziądzki oddział Zarządu Regionu Bydgoskiego, że nie prowadzimy działalności związkowej zgodnej ze Statutem. Postraszono nas, że powołany w 2013 roku Zarząd Komisaryczny doprowadzi nas do normalności, a jeżeli nie, to istnieje realne zagrożenie likwidacji organizacji. W podobnym tonie grudziądzki oddział Zarządu Regionu Bydgoskiego skierował pisma do kilku innych organizacji związkowych, z którymi podobnie jak z nami, ma problemy nieposłuszeństwa. Zresztą korespondencja w tym temacie nieprzerwanie krąży już od roku. Poucza się i zastrasza nie tylko nas, ale i pracodawców!
    Mamy więc do czynienia z zarzutami nas oburzającymi, obrażającymi dobre imię naszej społemowskiej organizacji związkowej.
Jesteśmy organizacją związkową funkcjonującą od lutego 1981 r. zarejestrowaną legalnie w Regionie Toruńskim, a od 8 maja 1989 r. w Regionie Toruńsko-Włocławskim. Przez wszystkie te lata do dnia dzisiejszego realizujemy cele i zadania statutowe związku broniąc praw i obowiązków pracowniczych, zawodowych i socjalnych członków związku i również pracowników. Podejmujemy działania w duchu dialogu z członkami związku, z pracownikami i pracodawcą. Tylko dzięki takim działaniom opartym na dobrej współpracy jesteśmy w stanie zharmonizować interesy pracodawcy z interesami pracowników w naszej spółdzielni. Nie kierujemy się nienawiścią, spektakularnymi interesami. Nie skarżymy się, bo prawdę mówiąc nie mamy na kogo. Współpraca z Zarządem Regionu Toruńsko – Włocławskiego układa nam się pomyślnie. Nasze relacje są koleżeńskie. Wzajemnie się szanujemy. Podobnie zresztą układa nam się współpraca z koleżankami i kolegami z pozostałych kilku organizacji związkowych, które tak jak my nie wyraziły zgody w stosownych uchwałach o przejściu do Regionu Bydgoskiego. Z całym szacunkiem dla związkowców z Regionu Bydgoskiego, ale zadajemy im pytanie, jaki jest sens opuszczać nam związkowców z Regionu Toruńsko – Włocławskiego, kiedy sprzyja nam dobra współpraca i atmosfera? Gdy od 1980 roku tyle ważnych dla Związku spraw się wydarzyło w naszym Regionie. To jest opasła w tomy historia, o której warto kiedyś napisać, powspominać i przekazać młodemu pokoleniu. Nie mówiąc już o tym, że przez 33 lata istnienia naszej organizacji związkowej regularnie, nieprzerwanie odprowadzamy przynależną część składki związkowej do Zarządu Regionu Toruńsko – Włocławskiego. To między innymi z naszych pieniędzy powstało wiele cennych inicjatyw.
Na sercu leży nam dobro nas wszystkich. Zgodnie z par.15 pkt. 5 nie podejmujemy czynów, które naruszają dobre imię Związku. Przestrzegamy preambuły do Statutu , która nakazuje prowadzenie przez Samorządny i Niezależny Związek „Solidarność” działalności na gruncie etyki chrześcijańskiej i w zakresie przestrzegania godności człowieka i praw pracowniczych. Skąd więc ze strony Zarządu Regionu Bydgoskiego taka pycha, wyniosłość, brak przyjacielskiego dialogu na zasadzie jak związkowiec ze związkowcem. Nie da się budować dobrych relacji między ludźmi poprzez działania nie statutowe, jakie podjął Region Bydgoski w osobach oddelegowanych do Zarządu Komisarycznego polegające na wezwaniach, żądaniach, braku bezpośredniej koleżeńskiej rozmowy, ogłaszaniach wszem i wobec jacy jesteśmy nie regulaminowi, a jacy oni są doskonali, ale pokrzywdzeni naszą niepokorą.
Skrajne administrowanie prowadzi do manipulowania ludźmi, gdyż celem głównym w takim przypadku jest osiągnięcie celu, a nie dobro człowieka czy organizacji.
    Najwyższy autorytet „Solidarności” Papież św. Jan Paweł II w Sopocie w1999 roku składając życzenia Związkowi powiedział „stójcie wiernie na straży wielkiej idei, która łączy a nie dzieli”. Zaś w sierpniu 2000 roku z okazji 20 –lecia Związku św. Jan Paweł II przestrzegł Związek, by” osobiste ambicje zawsze ustępowały miejsca dobru współczesnemu, aby „Solidarność” nadal była stróżem sprawiedliwości społecznej i środowiskiem bratniej duszy.” I tak trzymać!!! Takie właśnie są zasady i zadania naszej organizacji związkowej, które od lat realizujemy.

W Imieniu Komisji Zakładowej
Przewodnicząca
Renata Kucharska
więcej »
Opublikowano 13-05-2014 20:17
Najnowszy klip naszego zespołu z Włocławka! Tym razem chłopaki z ARSENAŁU w utworze o elektryzującym tytule "Chcę cię kochać". Zwróćcie uwagę jak świetnie "idzie" gitara prowadząca, a cała grupa znakomicie współpracuje brzmieniowo.
więcej »
Opublikowano 13-05-2014 20:17
Image and video hosting by TinyPic
Pracownikom Kujawsko- Pomorskiego Transportu Samochodowego S.A. prezes firmy Tomasz Fic wypowiedział zakładowy układ zbiorowy pracy. W firmie spodziewają się teraz nie tylko obniżki płac, lecz i kolejnych zwolnień.
   Ledwo pięć miesięcy wytrzymał zakładowy układ zbiorowy pracy w Kujawsko -Pomorskim Transporcie Samochodowym. Firma powstała po scaleniu 4 byłych PKS: Włocławka, Brodnicy, Lipna i Inowrocławia, jest własnością samorządu wojewódzkiego reprezentowanego przez marszałka Piotra Całbeckiego (PO). Po długich i momentami dramatycznych negocjacjach zakładowy układ zbiorowy uzgodniono późną jesienią ubiegłego roku, a do Rejestru Zakładowych Układów Zbiorowych Pracy został wpisany 19 grudnia 2013 roku. Związkowcy pod przewodnictwem szefa kz NSZZ"S" Zdzisława Kulki zdołali umieścić w nim wiele normalnych uregulowań, jakie nowoczesna firma powinna gwarantować swoim pracownikom. Od ponad miesiąca w KPTS jest nowy prezes zarządu Tomasz Fic, który przeszedł tu z ... konkurencyjnej firmy. Ten po analizie finansów i mechanizmów funkcjonowania zakładu doszedł do wniosku, iż postanowienia układu zbytnio obciążają finanse KPTS, po czym wypowiedział zawartą przez poprzednika umowę z reprezentantami pracowników. Po przedsiębiorstwie krążą nieoficjalne wieści o obniżeniu wszystkich stawek wynagrodzeń i kolejnej fali zwolnień. Związkowcy z Solidarności już przygotowują się do trudnych rozmów. "Mamy parę uwag do tej całej sytuacji" - oświadczył Zdzisław Kulka. - "Przedstawimy też kilka kontrpropozycji, które naszym zdaniem pozwolą utrzymać jakąś część miejsc pracy...".
    Dodam, że w samej firmie właśnie zaczęło się prokuratorskie śledztwo w sprawie złamania prawa przetargowego. Zeznawali już pierwsi świadkowie. Obecny układ zbiorowy rozwiąże się 31 sierpnia 2014 r. 
Fot - szef Solidarności w KPTS Zdzisław Kulka ma o czym myśleć....
tekst i foto -Piotr Grążąwski    
 
więcej »
Opublikowano 12-05-2014 20:38
Dziś o godz 9 w toruńskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa z powództwa ENERGI przeciwko związkowcom (o zniesławienie). Facebookowy profil www.facebook.com/bronmymiejscpracysolidarnosc
przynosi informacje na temat jej przebiegu. Fragment relacji:
"Na sali rozpraw pojawił sie świadek Piotr P, który jest przewodniczącym zwiazku zawodowego. W ocenie P.P. zmiany restrukturyzacyjne znacząco wpływały na samopoczucie pracowników, a nawet prowadziły do samobójstw, o których wspomina świadek. Obietnice zarządu były konsekwentnie niedotrzymywane. Pracownicy, którzy byli przenoszeni do działu inwestycji nieustannie obawiali się o utratę pracy. Świadek twierdzi, że pismo skierowane do prezesa Szady nie było przesadzone, ponieważ związki zawodowe maja prawo do krytyki zarządu. Bronią przecież praw samych pracowników".
więcej »
Opublikowano 12-05-2014 20:20
W związku z zaistniałą sytuacją w naszym sanatorium ,,Przy Tężni'' zwracamy się z prośbą o pomoc.
     Konflikt pomiędzy dyr. Adamem Skowrońskim a załogą reprezentowaną przez związki zawodowe narasta od początku powołania dyrektora na stanowisko przez marszałka Całbeckiego. Sądziliśmy, że współpraca będzie się rozwijać bez większych problemów ze względu na związkową przeszłość p. dyrektora, którą się chwali przy różnych okazjach. Ku naszemu zdziwieniu szybko okazało się, że dialog i poszanowanie ludzi pracy są fikcją ze strony dyrektora a co gorsza łamanie praw pracowniczych i związkowych są na porządku dziennym.
      Wielokrotne próby nawiązania rozmów i mediacji przy udziale Marszałka nie przynosiły skutków. O naszej determinacji świadczy fakt, że zwróciliśmy się aż trzykrotnie do Państwowej Inspekcji Pracy licząc na rozwiązanie konfliktu. Wyniki kontroli były miażdżące dla dyrektora, w ostatniej w listopadzie 2013 ponad 65 procent ankiet wypełnionych przez pracowników wykazały zjawiska mobbingu ze strony pracodawcy. Pracownicy niegodzący się na uzurpatorskie działania dyrektora są poddawani represjom; degradacji stanowisk, karani są finansowo, kontrolowani w sposób permanentny, co nie pozostaje bez wpływu na atmosferę i wzajemne relacje między pracownikami.
    Wszelkie próby rozwiązania tego konfliktu przy współudziale Marszałka Całbeckiego spełzły na niczym. Z przykrością stwierdzamy, że nie uczyniono niczego co pozwoliłoby przerwać tą niezdrową sytuację a wręcz przeciwnie po każdej naszej interwencji następowała eskalacja tego procederu.
    W obliczu tych faktów ze zdziwieniem przyjęliśmy informację o nagrodzie pieniężnej na początku roku dla dyrektora Skowrońskiego od Marszałka Całbeckiego, co każe nam stwierdzić, że dyrektor ma akceptacje i przyzwolenie na takie naganne zachowania.
      Chcemy pracować w normalnych warunkach bez mobbingu i i szykan z poszanowaniem godności każdego pracownika dlatego prosimy o pomoc i interwencje.

W imieniu pracowników komisje zakładowe związków zawodowych
więcej »
Opublikowano 12-05-2014 20:12
W coverowo - rockowym zespole ARSENAŁ na gitarach gra dwóch członków naszego Zarządu Regionu: Wieslaw Herliczko i Sławek Dorsz. Posłuchajcie ich w nowym nagraniu "I nikomu nie wolno się z tego śmiać".
więcej »
Opublikowano 11-05-2014 15:53
 

Original Video - More videos at TinyPic
więcej »
Opublikowano 11-05-2014 12:12
       IV Toruński Marsz Rotmistrza Pileckiego przeszedł przez Toruń 10 maja 2014 r., a na skwerze przy Muzeum Etnograficznym w Toruniu został odsłonięty pomnik Żołnierzy Wyklętych. Marsz upamiętnia postaci Witolda Pileckiego, żołnierza Armii Krajowej, więźnia i organizatora ruchu oporu w obozie w Oświęcimiu, skazanego przez władze Polski Ludowej i straconego w roku 1948. W 2006 Pilecki otrzymał pośmiertnie Order Orła Białego, a w 2013 roku został awansowany do stopnia pułkownika. Jego postać symbolizuje całe pokolenie Żołnierzy Wyklętych, niezłomnych polskich patriotów walczących o wolność kraju, którzy po wojnie zamiast należnych honorów doczekali się prześladowań, fałszywych oskarżeń, wyroków więzienia, a nawet śmierci z rąk funkcjonariuszy komunistycznej służby bezpieczeństwa.
     Żołnierzom Wyklętym jest poświęcony pomnik, który został 10 maja 2014 r. odsłonięty na skwerze przy Muzeum Etnograficznym w Toruniu. Kamienny postument z husarskimi skrzydłami i więzienną kratą, zaprojektowany przez rzeźbiarza Tadeusza Antoniego Wojtasika, powstał z inicjatywy prof. Wojciecha Polaka i Toruńskiego Klubu Dyskusyjnego "Szewska Pasja", przy wsparciu finansowym Urzędu Miasta.
ZOBACZ RELACJĘ TV "TRWAM"
 
więcej »

« poprzednia
1|2|...17|18|19|...|141|142|143
następna »