aktualnościzdjęciaszkoleniadokumentyRada Regionalna SIPmultimedialne archiwummapa regionówwładze
Czwartek, 17 maja 2012
Imieniny: Brunony, Sławomira, Wery
Opublikowano 16-05-2012 21:44
     (16.05.12) Wałęsa przechodzi sam siebie. Nie tylko twierdzi, że Tusk miał "pałować" naszą demonstrację przed Sejmem ale komentując nie przydzielenie Radiu Maryja miejsca na multipleksie mówi, że "małpie nie daje się brzytwy"! Całkiem możliwe, iż już nie wie co gada, nie rozpoznaje znaczenia swoich słów... Zresztą zobaczcie sami - poranny wywiad z 16 maja 2012 (radio Zet)
 
więcej »
Opublikowano 16-05-2012 21:01
(16.05.12) Ponieważ dość rzadko piszemy o obradach Prezydium naszego Zarządu Regionu (obrady tego gremium mają charakter wewnętrzny, zarządzający) to dziś jedynie przypomnę, iż takie odbywają się prawie co tydzień (chyba, że zachodzi konieczność częstszych spotkań). Dziś, w środę 16 maja Prezydium ZR omawiało m.in. sytuację związkowców w niektórych zakładach pracy regionu, przygotowało tematykę obrad na sesję najbliższego Zarządu Regionu, a także ustaliło plan działań w związku z wciąż trwającą akcją protestacyjną. Na zakończenie rozstrzygnięto nieco spraw z zakresu bieżącego zarządzania Regionem Solidarności. 
Na fot. od lewej: Tomasz Jeziorek, Jacek Żurawski, Mariusz Kawczyński, Janusz Dębczyński, Piotr Grążawski.
 
Image and video hosting by TinyPic
więcej »
Opublikowano 16-05-2012 20:06

(16.05.12) "Gdybym był na miejscu Tuska, dałbym polecenie: spałować, oddać za to. Władzę trzeba szanować, wybierać mądrze, brać udział w wyborach, organizować się. Ale potem: szacunek! Ktoś ich wybrał, to są przedstawiciele narodu, więc nie mogą pozwolić na opluwanie i bijatykę" – tak były przewodniczący KK NSZZ"Solidarność", były prezydent z naszego poparcia Lech Wałęsa w programie "Gość Radia Zet" wypowiadał się o wydarzeniach jakie miały miejsce podczas naszego protestu przed Sejmem.

Pytany, czy pałowałby protestujących przed parlamentem związkowców odpowiedział: - Tak, pałowałbym, z przewodniczącym na czele. Pierwszego bym, jak byłbym komendantem albo premierem wyszedł z pałą i go spałował, że nie potrafi mądrze układać stosunki w wolnej Polsce.

- "Mają prawo, nie do takiej demonstracji, nie do opluwania, nie do bijatyk, demonstracja musi być w formie, a nie areszt zrobić dla premiera, zamknąć parlament, no ludzie, gdzie my żyjemy, to jest cywil banda" - uznał Lech Wałęsa, m.in. członek 12-osobowej grupy refleksyjnej Unii Europejskiej, określanej jako "Rada Mędrców".

    Ponieważ przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ"S" Piotr Duda nie chciał komentować tych jakże głęboko humanistycznych w swej wymowie, niezwykle błyskotliwych, serdecznych, wypowiedzianych - jak zwykle - piękną polszczyzną słów naszego MĘDRCA, to my... też nie będziemy tego robić. Mamy za to dla wszystkich spostrzegawczych gości naszej strony dość trudne (ale co tam) zadanie.

WYTĘŻ WZROK! ZNAJDŹ CHOĆ JEDEN SZCZEGÓŁ RÓŻNIĄCY TE DWA OBRAZKI

 Image and video hosting by TinyPic

więcej »
Opublikowano 15-05-2012 08:45
Image and video hosting by TinyPic
Nad bramą Stoczni Gdańsk przywrócono napis "imienia Lenina". Przeciwko decyzji prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (PO) o rekonstrukcji bramy w PRL-owskim kształcie protestuje stoczniowa Solidarność i pomorscy posłowie PiS.

     Na bramie powieszono też napisy znane z sierpnia 1980 r. - "Proletariusze wszystkich zakładów łączcie się", "Dziękujemy za dobrą pracę", a także postulaty strajkowe. Pojawił się też metalowy Order Sztandaru Pracy. Przed zmianą nad bramą wisiał napis "Stocznia Gdańska S.A.". Prokuratura Rejonowa w Gdańsku-Wrzeszczu odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie. Śledczy uznali, że odtworzenie napisu "imienia Lenina" nie "nosi znamion czynu zabronionego", a rewitalizacja bramy ma przywrócić jej historyczny wygląd, by mogła służyć celom edukacyjnym. W związku z odtworzeniem bramy z napisem "imieniem Lenina" działacze stoczniowej "S" złożyli w poniedziałek doniesienie na policję. "Poprzednia brama była zabytkiem i została zniszczona. Gdyby ta brama z Leninem była na terenie muzeum, to byłoby wszystko w porządku. Tymczasem, korzysta z niej dziennie dwa tysiące stoczniowców i jest częścią miejsca pracy. Do dziś nie została rozliczona zbrodnia Grudnia'70, a tu w nocy wiesza się nam Lenina" - powiedział wiceprzewodniczący stoczniowej Solidarności Karol Guzikiewicz. Dodał, że do rozpoczęcia Euro 2012 Solidarność Stoczni Gdańsk chce powołać komitet ws. odwołania prezydenta Adamowicza. Już po mistrzostwach natomiast, zamierza zacząć zbierać podpisy pod referendum w tej sprawie. Ponieważ brama nr 2 Stoczni Gdańskiej, wraz z sąsiadującym z nią placem Solidarności, gdzie stoi Pomnik Poległych Stoczniowców oraz salą BHP wpisane są do rejestru zabytków, stanowisko w sprawie jej rekonstrukcji musieli zająć m.in. wojewódzki i miejski konserwatorzy zabytków. Obaj byli za odtworzeniem bramy w dawnym kształcie.

Komentarz. To ciekawy precedens, zwłaszcza dla Pomorza, gdzie tak wiele zabytków nosiło ongiś niepokojące dziś elementy. Np. w jednym z naszych kujawsko-pomorskich miast, w 1942 roku Niemcy wybudowali całe osiedle wielorodzinnych domów do dziś zwane przez mieszkańców "Hajmatem". Otóż na szczycie każdego z tych budynków znajdował się kiedyś sporych rozmiarów relief niemieckiego orła trzymającego w szponach swastykę. Dziś te budowle stanowią historyczny przykład stylu, rozplanowania przestrzeni, architektury i paru innych ważnych spraw (oczywiście orły i swastyki skuto). Czy tu panowie konserwatorzy też są za odtworzeniem zabytku w dawnym kształcie?

więcej »
Opublikowano 15-05-2012 08:14
      Ponieważ firmy, które póki co mają monopol na słupy ogłoszeniowe w Toruniu odmówiły nam odpłatnego rozlepienia plakatów z wizerunkami posłów nie popierających stanowiska NSZZ "Solidarność" w sprawie wieku emerytalnego, przewodniczący ZR Jacek Żurawski zdecydował, że po rozdzieleniu puli dla komisji zakładowych reszta zostanie po prostu rozdana na ulicach wśród mieszkańców miasta. Tym sposobem, w ciągu godziny kilkaset plakatów trafiło do rąk torunian! Wielu z nich, gdy tylko zorientowało się co to materiał zgłaszało swoją propozycje pomocy w dystrybucji, zapewniało o poparciu. Dziękujemy! A ponieważ "nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło", to fakt, że firmy: Targi Toruńskie i Agencja Nowa wystraszyły się realizacji zlecenia na rozwieszenie plakatów spowodował, że nie wydaliśmy całkiem dużych pieniędzy. Część z nich postanowiliśmy wykorzystać na wydrukowanie ... nowych plakatów (mniejszych) pt "ONI". Na nich też umieściliśmy wizerunki tych gagatków, którzy zapewnili nam przymus pracy do 67 roku. Dystrybucja - rzecz jasna - na ulicach!  
więcej »
Opublikowano 12-05-2012 21:49
 
Image and video hosting by TinyPic Zarząd Solkarta Sp. z o.o. wraz z Grupą Vienna Insurance Group zaprasza chętnych do odbycia szkolenia na agenta ubezpieczeniowego w ramach ubezpieczeń indywidualnych na życie. Oferta skierowana jest do wszystkich osób chcących zdobyć dodatkowy zawód i doświadczenie w tej dziedzinie. Oferujemy darmowe szkolenie wraz z materiałami szkoleniowymi oraz korzystne wynagrodzenie prowizyjne uzależnione od wyników. Zainteresowanych prosimy o kontakt: biuro@solkarta.pl.
więcej »
Opublikowano 12-05-2012 14:30
 
więcej »
Opublikowano 12-05-2012 14:14
Każdy, kto chociaż trochę interesuje się polityką, dobrze wie, kim jest Ewa Stankiewicz. To dziennikarka związana z prawicowymi mediami i koleżanka Jana Pospieszalskiego.
W piątek Solidarność zablokowała wyjścia z Sejmu w odwecie za to, że Ewa Kopacz nie wpuściła delegatów związku na sejmowe głosowanie w sprawie podniesienia wieku emerytalnego do 67 roku życia. Z Sejmu nie mógł wyjść m.in. Stefan Niesiołowski. Prawicowa dziennikarka Ewa Stankiewicz chciała zadać mu kilka pytań. Jakich? Nie wiadomo, bo nie zdążyła.
- To jest pani od tego filmu "Solidarni", od tego PiS-owskiego paskudztwa tak? - wypalił Polityk.
- Nie jestem od Pospieszalskiego. Mam osobne imię i nazwisko. I nie PiS-owskiego paskudztwa, tylko dokumentu... - odpowiedziała Stankiewicz.
- Ja nie chcę z panią rozmawiać. Niech pani idzie do PiS-u - zaatakował Niesiołowski i... ruszył na kamerzystę Stankiewicz. Rękami chwytał za kamerę, sapał i wykrzykiwał "rozbiję, jeśli będzie mnie pani filmować, bez mojej zgody!”, "niech pani idzie do PiS-u, do tych PiS-owskich lizusów swoich" i "won stąd!".
Zobaczcie posła Platformy w akcji, bo czegoś takiego jeszcze chyba nie widzieliście!
 
A potem zobaczcie to
 
więcej »
Opublikowano 12-05-2012 09:45
  NSZZ "Solidarność" w Toruniu odmówiono wywieszenia plakatów, które Region przygotował, a które zawierają nazwiska i wizerunki (lekko karykaturalne) posłów popierających rządowy projekt ustawy wydłużającej wiek emerytalny. Uściślając - odmówiły tego dwie firmy, które w praktyce rządzą (mają na nie wyłączność) toruńskimi słupami ogłoszeniowymi i tablicami: Agencja NOWA oraz Targi Toruńskie. Nie chcieliśmy się z tym obnosić, bo jako związkowcy "Solidarności" sami czujemy się tym faktem zażenowani, jednak po publikacji toruńskieImage and video hosting by TinyPicgo dziennika "Nowości", który piórem red Lucyny Budniewskiej opisał sprawę (10 maja), rozdzwoniły się w Zarządzie Regionu telefony i na nasze skrzynki przyszło wiele e-maili, w tym zawierających z pozoru naiwne pytanie - czy to prawda? No prawda... Niestety prawda. Z naszych doświadczeń wiadomo, że "Nowości" to porządny dziennik i byle czego nie pisze. Niestety nie wiemy co tak naprawdę przeraziło szefów firm ogłoszeniowych, bo słów prezesa Agencji Nowa Romana Czerwińskiego, że "nie chcemy być stroną w ewentualnym postępowaniu sądowym " nie bierzemy poważnie. Oni "nie chcą być stroną", a nam się nie chce dochodzić dlaczego tchórz ich obleciał przed realizacją normalnego handlowego zlecenia (wywieszenie tych plakatów kosztowałoby więcej niż ich druk). A niech tam się trzęsą przed każdym zamówieniem. Miłego dnia!
więcej »

Archiwum wiadmości »